Photo Rating Website
Strona startowa Hobby 440 HordePL gra Purity Test Hoeg Peter
Hospitacje arkusz

aaaaVerba volant, scripta manentaaaa

Temat: pedagogika elementarna i jezyk angielski
To ja opowiem, jak wyglądają praktyki na elementarnej

Zawsze odbywają się w przedszkolu i w szkole podstawowej (klasy I-III), po tydzień w każdej z placówek. Łącznie 50 godzin, czyli po 25 w każdej.
Na pierwszym roku są hospitacje, czyli siedzisz sobie z tyłu i obserwujesz dzieciaki. Wypełniasz tylko arkusze hospitacyjne, w których opisujesz co zaobserwowałaś.
Na drugim i trzecim roku jest już prowadzenie zajęć. Też w każdej z placówek po tydzień. Nie jest to takie straszne jak się wydaje, ale musisz pisać konspekty lekcji, więc jest trochę papierkowej roboty, a czasem trzeba uruchomić kreatywność
Dodatkowo specjalności językowe (angielski lub niemiecki) mają na trzecim roku do wyrobienia poza 50 godzinami zwykłego nauczania także 50 godzin nauczania języka. To mnie czeka w przyszłym roku...
Źródło: uampoznan.fora.pl/a/a,966.html



Temat: HOSPITACJA
Witam
Jestem początkującym nauczycielem jezyka angielskiego w podstawowce i mam problem z hospitacją. Prosze zorientowanych nauczycieli o kilka slow o hospitacji diagnozujacej. W tym temacie prosze o wklejanie wszelkich informacji i dokumentow potrzebnych do tego procesu.
Musze stworzyc takie dokumenty jak :
- metryczke
- arkusz obserwacji uczniow
- zagadnienia programowe
- cele realizowane przez uczniow i nauczyciela
- metody pracy
- formy pracy
-tok lekcji
-arkusz diagnostyczny ze wskaznikami osiagniecia umiejetnosci uczniow
- oczekiwania wobec uczniow
- program naprawczy
Pozdrawiam.
Źródło: 45minut.pl/forum/viewtopic.php?t=5684


Temat: Plan rozwoju nauczyciela stażysty
To też.

poza tym, masz chyba opiekuna stażu? To on musi ci powiedzieć, co masz robić. Ewentualnie dyrekcja szkoły. Wiele z takich wymagan zależy właśnie od nich, tzn. sposoby dokumentowania twojej pracy.

Poza tym konieczne jest prowadzenie odpowiedniej dokumentacji - konspekty, arkusze hospitacji, inne dokumenty, które musisz tworzyć na potrzeby swojej pracy.

A czego uczysz?
Źródło: 45minut.pl/forum/viewtopic.php?t=98


Temat: arkusz hospitacji
Poszukuję arkusza hospitacji diagnozującej ....może Ktoś mi podpowie gdzie szukać lub chętnie wyśle swój ..pozdrawiam serdecznie....
Źródło: 45minut.pl/forum/viewtopic.php?t=5969


Temat: Jak wygląda omawianie lekcji?
Może dodam jeszcze to: dyrektor czasem daje nauczycielowi hospitowanemu tzw. arkusz hospitacji, na którym nauczyciel musi wypisać różne dane dotyczące przeprowadzonej lekcji. Potem omawia sie zgodnie z tym arkuszem.
Źródło: 45minut.pl/forum/viewtopic.php?t=5944


Temat:
...a sobie ku pamięci, jeśli Pan Bóg w nieludzkim poczuciu humoru potrzyma mnie na tym fotelu, na którym teraz siedzę (z pracy stukam) dłużej niż do końca czerwca.

Jest koniec sierpnia, wróciliśmy (my, znaczy dyrektorzy) z wakacji, remonty przeważnie albo porobione, albo się kończą, sprzątanie szkoły trwa... a ja powolutku wracam na swoje śmieci. Niestety, dosłownie też.

Po pierwsze, trzeba koniecznie obejść całą szkołę z przyległościami, zobaczyć, czy wszystko działa, czy nie ma dziur w ogrodzeniu, nie posypały się schodki, nie odpadł tynk ze ścian, nie oderwała podłoga i takie tam. Bo gdyby przypadkiem, ostatnia chwila, żeby naprawić.

Po drugie, trzeba koniecznie wejść do internetu, odebrać i przeczytać pocztę (przyszedł komunikat z RSK), zapoznać się z wszelkimi mądrościami [/ironia]. które Władza zafundowała nam przez wakacje - potem nie da się wytłumaczyć, że "nie wiedziałam". Szczególnie na bieżąco trzeba być ze swoim kuratorium (plan nadzoru pedagogicznego, bo nie daj Boże zechcą nas zwizytować), OKE (terminy egzaminów) i ministerstwem (reforma wieczna jak... hihi).

Po trzecie, trzeba koniecznie zaplanować pracę na najbliższy rok. Wyznaczyć zadania, terminy, odpowiedzialnych. Rozplanować wstępnie zebrania i posiedzenia Rady, żeby ani za dużo, ani za mało, i zgodnie z regulaminem i wszelkimi zarządzeniami.

Po czwarte, trzeba zweryfikować arkusz organizacyjny - w oparciu o sytuację z końca sierpnia, biorąc pod uwagę nową liczebność klas (może podział na grupy?), nabór do klas pierwszych, zmiany w kadrze (zastępstwa, rezygnacje, braki kadrowe), u nas wybory "profili" i rozszerzeń (to się będzie wałkowało do końca września). Powolutku, nie spiesząc się - ale tak, żeby zacząć w miarę sprawnie z kompletem ludzi, którzy będą wiedzieli, co mają robić. Do końca września trzeba będzie zaprezentować organowi prowadzącemu (już nie kuratorium) aneks do arkusza organizacyjnego.

Po piąte, warto wstępnie pomyśleć nad planem nadzoru pedagogicznego z harmonogramem hospitacji. Czas mamy do połowy września, do 20 bodajże Rada ma go zatwierdzić - przynajmniej według dotychczasowych przepisów, bo plotki głoszą, że coś w nadzorze poważnie drgnie... jakieś nowe Przemądre Akty Prawne w przygotowaniu.

Po szóste, zbliżają się ewentualne egzaminy poprawkowe. Koniecznie trzeba przypomnieć sobie kto, kiedy, z jakiego przedmiotu, z jaką komisją. Wyznaczyć i przygotować sale, wydrukować protokoły, żeby były gotowe do wypełnienia (wraz z pracami ucznia załącza się je do arkuszy ocen). Jeżeli mamy szczęście mieć maturę poprawkową, czytamy odpowiednie przepisy - i postępujemy zgodnie z nimi.

Po siódme, koniecznie trzeba przygotować radę sierpniową. Na przykład według protokołu z ubiegłorocznej. I, oczywiście, przeprowadzić ją - nie zapominając o podziękowaniach dla wszystkich nauczycieli, którzy cokolwiek w szkole w czasie wakacji zrobili. Jak proboszcz w wiejskiej parafii - konkretnie, po nazwisku, z dokładnym opisem tego, za co dziękujemy.

Po ósme, koniecznie trzeba sprawdzić terminy wszelkich konferencji i spotkań, na których musimy być/dobrze, żebyśmy byli - i tak zorganizować pracę szkoły, żebyśmy mogli na nie spokojnie pojechać (nie przejmując się zupełnie, że czasami OKE i KO każą nam bilokować). Obowiązkowo konferencja kuratoryjna. Ja mam dodatkowo spotkanie na Jasnej Górze - z innymi dyrektorami szkół katolickich. I już się cieszę.

I cóż, na razie chyba tyle? Tyyylko tyle?
Źródło: kiszoneogorki.fora.pl/a/a,264.html


Temat:
Tu, w odróżnieniu, będzie po kolei.

Nauczyciel rozpoczynający pracę jest tak zwanym nauczycielem stażystą i o ile jest zatrudniony na minimum pół etatu, automatycznie zaczyna staż na stopień nauczyciela kontraktowego. Nie musi składać żadnego papiru, żeby rozpocząć staż. Za to do 20 września musi przedłożyć dyrektorowi projekt planu rozwoju zawodowego.

W praktyce warto jednak ustnie przypomnieć się zapracowanemu na początku roku dyrektorowi, że zaczyna się staż, i poprosić o wyznaczenie (na piśmie) opiekuna stażu. Czasem można go nawet zaproponować.

Planów rozwoju zawodowego w internecie masa. Trzeba tylko pamiętać, żeby dostosować gotowca do swoich możliwości i specyfiki szkoły, czyli np. nie planować współpracy ze szkolnym psychologiem, jeśli szkoła takowego nie zatrudnia, a zamiast tego wpisać współpracę z lokalną poradnią psychologiczno-pedagogiczną.

Plan pokazuje się najpierw opiekunowi stażu, a potem dyrektorowi. Obowiązuje znana ze studiów zasada o niekłóceniu się z promotorem. Stulamy uszy i nanosimy poprawki, jakby co. Nawet gdyby było ich dużo i bywały wzajemnie sprzeczne.

Ten plan trzeba będzie w ciągu roku szkolnego realizować, pamiętając, że na koniec czeka nas rozliczenie.

Ważnym elementem planu są hospitacje. Raz w miesiącu obserwuje się lekcję opiekuna stażu, raz w miesiącu opiekun przychodzi oglądać lekcję stażysty. Hospitacje trzeba dokumentować na piśmie, warto sobie opracować arkusz obserwacji - o ile dyrektor nie narzuci gotowca, można sobie coś sklecić do spółki z opiekunem, bo wzór ustawowy nie istnieje. Jeżeli nic wam nie narzucą, wystarczy jedna kartka na jedną lekcję. Ma być tam nazwisko prowadzącego i obserwującego, data, temat lekcji, cele, formy i metody pracy, dużo miejsca na obserwacje (można sobie wydzielić, co akurat obserwujemy: etapy lekcji? pomoce? sprawdzanie wiedzy ucznia? zapis na tablicy? poprawianie uczniowskich błędów? sposoby dyscyplinowania? praca domowa?) i wnioski. Opiekun stażu powinien we wnioskach wpisywać uwagi i zalecenia dla stażysty.

Takich kartek powinno być na koniec stażu 18, dwa razy po 9. Nawet jeśli nikt o nie nigdy nie zapyta.

Inne ważne sprawy, które muszą znaleźć się w planie, z których trzeba się rozliczyć i które potem wrócą na rozmowie kwalifikacyjnej to:
- przepisy związane z funkcjonowaniem szkoły,
- sposób prowadzenia dokumentacji obowiązującej w szkole,
- przepisy dotyczące zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków nauki i pracy.
Nauczyciel powinien podczas stażu poznać organizację, zadania oraz zasady funkcjonowania szkoły. Trzeba przeczytać statut, wszystkie możliwe regulaminy, pooglądać wnikliwie dzienniki i arkusze ocen, przeczytać do poduszki Kartę Nauczyciela (o ile obowiązuje - w niepublicznych można sobie większość Karty darować). Warto zainteresować się z lekka procedurami przeprowadzania egzaminów zewnętrznych, zasadami organizacji wycieczek szkolnych i w ogóle wszystkimi regułami funkcjonowania tego narzędzia ucisku, jakim jest szkoła. Na posiedzenia Rady Pedagogicznej warto by się wybrać, na zebrania Rady Szkoły, o ile taka istnieje, i na zebrania z rodzicami.

Kolejna kwestia to doszkalanie metodyczne. Opinii o przeróżnych konferencjach i warsztatach organizowanych przez wydawnictwa nie będę wyrażać - ale bez względu na moje (i twoje) opinie, nauczycielu stażysto, na takich konferencjach bywać trzeba. Można też wybrać się na jakiś kurs czy szkolenie, zrobić kurs komputerowy, pójść na kurs językowy, ukończyć studia, cokolwiek, co będzie liczyło się jako "rozwój własny" - i - uwaga - trzeba mieć na to papier. Moje prywatne ślęczenie wieczorami nad tabelkami z koniugacją łacińską się nie liczy.

Po zakończeniu stażu bierzemy swój plan rozwoju zawodowego (jeśli zginął, u dyrektora leży drugi, może pozwoli go skserować?) i dokonujemy pisemnego rozliczenia się z jego realizacji. Czyli wpisujemy wszystko, o czym powyżej, nadmieniając, że posiadamy stosowne zaświadczenia. Sprawozdanie (są wzory w internecie) warto pokazać opiekunowi stażu, a do dyrektora trzeba je złożyć w terminie do 30 dni od zakończenia stażu, czyli maksymalnie do 30 czerwca. Im wcześniej tym lepiej.

Opiekun stażu tworzy projekt oceny dorobku zawodowego (też są wzory w sieci), ale ma jeszcze mniej czasu - tylko 14 dni, czyli musi taki projekcik przedstawić dyrektorowi do 14 czerwca. Znowu im wcześniej, tym lepiej. Bowiem dyrektor (i ewentualnie Rada Rodziców) muszą mieć czas na wystawienie oceny dorobku. Mają na to kolejne 21 dni, licząc od złożenia sprawozdania z realizacji planu.

Ocena dorobku może być pozytywna lub negatywna. W przypadku gorszym można się odwoływać do Kuratorium, czas 14 dni.

W przypadku lepszym trzeba jak najprędzej uderzać do dyrektora z wnioskiem o podjęcie postępowania kwalifikacyjnego na stopień nauczyciela kontraktowego. Warto to zrobić jak najwcześniej, do 30 czerwca, bo wtedy komisja zbierze się jeszcze w wakacje (albo i przed?), do 31 sierpnia. I od 1 września, nauczycielu, masz awans. I wyższą pensję.

O terminie komisji dyrektor musi powiadomić dwa tygodnie wcześniej.
Źródło: kiszoneogorki.fora.pl/a/a,310.html



Verba volant, scripta manent

Designed By Royalty-Free.Org